• Wpisów:47
  • Średnio co: 42 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:54
  • Licznik odwiedzin:2 100 / 2030 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
... poznajesz prawdę, a ta osoba znajduje się na czarnej liście jako nr. 1.
 

 
Damn, ja chcę tego więcej, takich spotkań z przyjaciółmi, siąść, porozmawiać szczerze, dowiedzieć się że ktoś się w tobie zakochał, :O Wtedy nawet nie wspomniałem o tobie, miałem po prostu w****e na wszystko, liczycie się tylko wy, i tego schematu bd się trzymał.
I oczywiście pozytywnie zaskoczony tym zakochaniem ;3
 

 
Dobra, rozumiem płakać, bo chłopak totalnie zlewa dziewczynę, mówi jej spierdalaj, i w ogóle z nią nie gada.
Powód pierwszy : Wyznawanie miłości przez facebooka.
To jest k***a normalne, czy tak robią dzieci z ADHD?
Jak to można k***a napisać, że się kogoś kocha, przez fb?...
Zaraz dojdzie do tego, że pytania typu "Chcesz ze mną chodzić" będą zadawane na skypie?
Powód drugi : U chłopaków wyznajemy zasadę: Pasztet - spierdalaj.
Powód trzeci : Nie lubię dziewczyn z krótkimi włosami.
Powód czwarty : Płacze, ale jej wytłumaczyłem, że nic z tego, że mi się nie podoba, a ta się pewnie LINIJKĄ tnie, bo zwraca na siebie uwagę.
Powód piąty : Zwracanie uwagi...
Rozumiem k***a nie wiem, tańczyć, śpiewać, układać kostki rubika, cokolwiek, ale beczeć bez powodu, żeby zdobyć kondolencje, i użalać się nad sobą? żałosne.
ZALETY:
- Słabsze ogniwka, które mają "miękkie serduszka", zaraz pójdą pocieszyć...
- Więcej koleżanek... // Żałosne kur*a!
Coś więcej?
Może nie mam racji?
PW/Komentarz.
Mogę przyjąć pytanie/odpowiedź na anonimie, jedziesz.



Okay, od dzisiaj płaczę, bo chce być fajny, przejadę linijką, i powiem że się zabiję, będę na topie!
Przecież tak każdy robi!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Idziemy na pole, z 1D, i gramy z nimi, czy gramy tutaj, sami?
-ZOSTAJEMY KUR*A TUTAJ!
 

 
... udawania że jest dobrze, uśmiechów, złości, i innych pierdół.
Nie wyrabiam. -_-
 

 
Co byś zrobiła, gdy o 6 nad ranem przyszedłby Ci sms od mojego kolegi z treścią "Kuba odszedł, nie wróci"...

~A może się przekonamy? (Do rozważenia.)
 

 
Zanim zaczniesz mnie hejtować, jakim to jestem dzieciakiem, i jak to mam n****e w głowie, najpierw zastosuj się do tych punktów:
1. Znasz sytuację? Nie? To się k***a nie odzywaj.
2. W tym momencie udowadniasz sobie że twoje życie nie ma sensu, i z anonima wysyłasz durne wiadomości, odnośnie bloga, ponieważ ty j**ej skrzynki pocztowej nie umiesz założyć.
3. Znasz mnie? To od kiedy jesteśmy na "TY"?
4. Masz mi coś do zarzucenia? podejdź w szkole, wykrzycz mi to w twarz.
5. Zanim dodasz tutaj komentarz, zastanów się dwa razy, czy w ogóle warto, jeżeli wyniosłaś/eś coś z tego - Brawo dla mnie, o jedną głupszą istotę na tym świecie.

~ Jeżeli już się zastosowałaś, wyjdź z tego bloga, i w ogóle z tej strony, takich ludzi nie potrzebujemy.

Dziękuje, dobranoc, miłego dnia, hejterze.
 

 
Chcesz, to mi jebnij, proszę bardzo, ale ja to będę robił na twoich oczach, bo chyba nigdy nie wybaczę Ci tego co mi zrobiłaś...
Chciałaś mi strzelić w pysk że przytuliłem koleżankę?
Jaki to ma sens w ogóle teraz?
Żaden...
Poszliśmy w różne strony, i wątpię żeby dało się to naprawić.
 

 
Wracaj do swoich "pro friends" come on.

I jakoś tak bez twoich fałszywych spojrzeń, wspomnień, i "łez", zrobiło się tak kolorowiej. ;3
 

 
... a ty pozwalasz jej to robić, w takim razie odchodzę na zawsze, cya. ;*
 

 
... było tego dosyć dużo, z chęcią połknąłbym wszystkie...
A wiesz czemu?
~żeby k***a więcej o tobie nie myśleć.
  • awatar Oficjalnie, pierdolę Ciebie.: @Marou Satori: Damn, to od "~" to słowa piosenki... Jest zajebisty diss, a ja nie pozwolę na hejtowanie bloga. BUM!
  • awatar Marou Satori: Nie sądzisz, że używanie tak mocnych słów to lekka przesada?
  • awatar Oficjalnie, pierdolę Ciebie.: @Allie : Nu, dorosła, anonimowa, zapewne szmata. Weź k***a daruj sobie, albo pisz z konta, i tak jak już piszę, nie przejmuję się hejtem. Peace ;* ~I co teraz powiesz na to k***o d****o p***o szmato?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wszystko się jebie...
Dobra, może temat miłości jest zamknięty, i jest z tym w miare dobrze, ale k***a wraca... wraca jak j**y bumerang, znów zaczną się łzy, i pierdolone wspomnienia, czego tak bardzo nie chciałem..
Z ocenami to już nawet nie piszę, powoli wychodzę na prostą, z zeszytem do chemii w ręku, w między czasie matematyką, historią, i niemieckim... J*BIE...
Dobra, kolejna sprawa, to zajebiste relacje z rodzicami...
Cały czas kłótnie, stara wk**a, ojciec jeszcze bardziej...
~~~Podsumowanie~~~
Dobra, postaram się teraz dać z siebie 101%, zapomnieć o wszystkim co się dało, wrócić do tych starych osób z którymi miałem yebane relacje, itd, oprócz Ciebie...

Więc 1...2...3... zaczynam.
SYSTEM: "W****E WE WSZYSTKO" - ON 24/7h


"Nie będę wcale przejmował się hejtem,
Bo to tylko fale,
Śmieję się, zapalę i przejdzie,
Wiem, że będą kolejne serie."
 

 
... na które odpowiedzi nie usłyszysz.
 

 
Nie ma to jak położyć się o 60 nad ranem na mokrej łące, włożyć słuchawki w uszy, pomarzyć, i być tak całkiem samotny pośród tych wszystkich drzew..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

[*]

Zmarł mi pradziadek dzisiaj...
Rozpłakałem się na pogrzebie, moja prababcia również płakała.
Ja nie płakałem z tego powodu, że go nie ma, tylko z tego, że był z moją prababcią 61 lat w małżeństwie, i teraz taka rozłąka...
To jest prawdziwa miłość, a nie c***e muje z byłym.
Cóż, stało się, będzie mi go brakowało, ale trzeba żyć dalej.
Jak u was?
 

 
Ohohoh.
Zaczynam od nowa. :3
Nie wracam do przeszłości, żyję teraźniejszością, to co robicie/robisz mnie już nie obchodzi, liczę się tylko JA. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
-Dlaczego tak a nie inaczej?
-Jak to dlaczego?
-Chciałaś tego, wybrałaś
-Wczuj się w pokrzywdzonego
 

 
W końcu dziewczyna zaczęła działać, od miłosnych smsów, po wieczorne rozmowy przez telefon.
Byli zakochani, a pewnego dnia chłopak zapytał czy chce z nim być.
Dziewczyna bardzo się ucieszyła, i bez wahania zgodziła się.
Był to najszczęśliwszy dzień w jej życiu.
Chłopak przychodził do niej, wręczał kwiaty, sypał komplementami, odprowadzał do domu, a dziewczynie bardzo się to podobało.
Często dochodziło do sprzeczek, z których szybko wychodzili na zgodę, i wszystko wracało do normy.
Natomiast chłopak, który podkochiwał się w dziewczynie, nie zaprzestał na głupim patrzeniu, i bardzo się starał.
Parę miesięcy później chłopak był już obojętny, dla niego słowa "Kocham Cię" były już tylko wyrazami zbędnymi...
Chłopak nie umiał być wierny, więc spotykał się z innymi za jej plecami, mówił że je kocha, a obściskiwał się z każdą po kolei.
Dziewczyna szybko zauważyła że jej ukochany spędza z nią coraz mniej czasu, a do telefonu mówi "Ja Ciebie też."
Podczas nieobecności chłopaka, dziewczyna przejrzała jego telefon, i ku swojemu zdziwieniu zobaczyła sms-y treści:
"Hej, bardzo chcę się z tobą spotkać, zostawiłeś u mnie swoją czapkę."
Chłopak wrócił, a dziewczyna zaczęła zachowywać się bardzo dziwnie, i wypytywać gdzie i po co był wczoraj...
 

 
Była nastoletnią dziewczyną, która chodziła do szkoły, była wzorową uczennicą, miała przyjaciół, nie piła, nie paliła, była jednym słowem "grzeczna."...
Pewnego dnia zrobiła coś, czego żałowała do końca życia...
...zakochała się...
Na jej ciele zaczęły pojawiać się blizny zalane łzami, a na jej twarzy widniał "sztuczny uśmiech".
Pewnego dnia kobieta nie wytrzymała, i postanowiła napisać...
Dziewczyna zaczęła rozmowę...
Pisali bardzo długo, a z czasem chodzili na spacery.
Nie wiedziała jednak że jest ktoś kto jest w niej zakochany od dłuższego czasu.
Jej stopnie spadały, zaczęła się upijać, palić, podnosić ton do swoich rodziców z którymi miała wzorowe relacje, a na jej nogach zaczęły pojawiać się wyryte imiona ukochanego...